Zarost – niesamowicie męski, elegancki, dodający szyku, klasy i stylu to prawdziwy hit ostatnich lat. Jego największymi przyjaciółmi są naturalne składniki, które potrafią odpowiednio zadbać o jego wygląd i kondycję.

Niestety, mimo ogromnej popularności naturalnych produktów pielęgnacyjnych, na rynku nadal istnieje dość spora grupa kosmetyków, których składniki mogą zaszkodzić Twojej brodzie. Poniżej wyjaśniamy jak powinna wyglądać świadoma pielęgnacja oraz wymieniamy składniki, na które należy szczególnie uważać.


Czym jest świadoma pielęgnacja?

Świadoma pielęgnacja rozpoczyna się od przeanalizowania swojego typu skóry, rodzaju zarostu oraz najważniejsze – ich potrzeb. Mając już taką wiedzę i świadomość znacznie łatwiej będzie Ci wybrać odpowiednie kosmetyki oraz akcesoria dla Twojej brody. W świadomej pielęgnacji nie ma miejsca na przypadkowość. Każdy z produktów jak olejek, balsam, szampon oraz kartacz spełnia 100% swoich funkcji, a zwieńczeniem jest zdrowy, piękny zarost.

Dobra jakość kosmetyków kluczem do sukcesu.

W większości naszych wpisów uczulamy, aby podczas wyboru kosmetyków do brody zwracać szczególną uwagę na ich jakość. Nie, nie chodzi nam o piękny design opakowania, nieprzeciekającą nakrętkę olejku, czy też dobrą jakościowo pompkę w szamponie. Najważniejszym elementem kosmetyków jest ich skład, czyli całe „dobro” znajdujące się w środku. To właśnie w nim kryje się cała tajemna wiedza, która powinna Cię na pierwszym miejscu zainteresować. Niestety, kosmetyk kosmetykowi nie równy. Choć mogłoby się wydawać, że każdy pielęgnujący kosmetyk do zarostu powinien go faktycznie pielęgnować, to niestety bywa czasem zupełnie inaczej.

Składniki kosmetyków, które mogą zaszkodzić Twojej brodzie.

A więc przechodzimy do sedna! Wiemy, że skład kosmetyków to najczęściej ciąg malutkich literek składających się na fikuśne, często niezrozumiałe, nazwy. Dlatego przygotowaliśmy kilka wskazówek, które pozwolą Ci wyłapać największe „babole”, które mogą znaleźć się w Twoich potencjalnych kosmetykach i negatywnie wpłynąć na Twój zarost.

Sodium Lauryl Sulfate (SLS).

Tego delikwenta, jako składnik, najczęściej można spotkać w szamponach do brody oraz włosów. Odpowiada on za pienienie się produktu, ale niestety na tym kończą się jego zalety. SLS jest syntetycznym detergentem, który może podrażniać skórę, uszkadzać mieszki włosowe powodując wypadanie włosów, a także wywołać reakcje alergiczne oraz egzemy.

Sodium Laureth Sulfate (SLES).

To taki brat bliźniak z wyżej wspomnianym Sodium Lauryl Sulfate (SLS). Jego działanie jest nieco lżejsze, ale skutki działania właściwie takie same. Także jednym słowem również radzimy go omijać.

Parabeny (Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Benzylparaben).

Parabeny stosowane są przez niektórych producentów jako środek konserwujący kosmetyki. Sama konserwacja polega na maksymalnym wydłużeniu daty przydatności produktu. Dlatego kupując kosmetyki z zaskakująco długim terminem ważności koniecznie zwróć uwagę, czy gdzieś miedzy kolorowo-cukierkowym składem nie znajdziesz parabenów. Najczęściej można spotkać się z nimi w olejkach oraz balsamach do brody. Niestety, niektóre z nich są szczególnie niebezpieczne ze względu na swoje rakotwórcze działanie. Ich znaczna część uszkadza zarówno cebulki włosów, jak i samą skórę, wywołując na niej podrażnienie, a także uwrażliwiając ją.

Silikony (Simeticone, Dimeticone, Amodemeticone, Trimeticone, Dimeticonol, Dimeticone Copolyol, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane).

Niech Cię nie zwiedzie skojarzenie z kobiecym, kształtnym, biustem. Silikony to naprawdę podstępne gady, które mogą konkretnie namącić. Najczęściej spotkasz je w balsamach do brody, szamponach oraz odżywkach. Dają natychmiastowe wrażenie lśniących i gładkich włosów, usypiając Twoją czujność. Niestety, jest to rodzaj bańki mydlanej i wyłącznie tymczasowe wrażenie. Silikony w żaden sposób nie pielęgnują włosów oraz nie wpływają pozytywnie na ich kondycję. W rzeczywistości oblepiają włosy śliską warstwą, która nie przepuszcza żadnych innych składników odżywczych do włosów. Po dłuższym stosowaniu, lub nawet po odstawieniu kosmetyku zawierającego silikony, broda staje się sucha, łamliwa i matowa.

Choć czytanie składu może wydawać się dość męczące, z pewnością pięknie wyglądająca broda wynagrodzi Ci to poświęcenie. Pamiętaj, że im naturalniejszy skład kosmetyków, tym mniejsza szansa na spotkanie niechcianych składników, które zamiast pomóc Twojej brodzie, tylko jej zaszkodzą.

Najlepsze kosmetyki do brody w naszym sklepie znajdziesz TUTAJ.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat kosmetyków dla mężczyzn zapraszamy Cię również na naszą stronę na Facebook'u.